Robotyka – co to takiego?

Kilka słów o robotyce

Słowo „robotyka” wydaje się wciąż kojarzyć z odległą przyszłością i tematyką science fiction, lub co najwyżej odległymi targami technologicznymi, na których prezentowane są androidy, coraz bardziej przypominające ludzi, wywołując wręcz swoim podobieństwem delikatne dreszcze. Prawda jest jednak taka, że świat robotyki już od dawna wypełnia naszą codzienność, a maszyny, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić i zaakceptować je jako część naszej rzeczywistości, zasługują bez przeszkód na dumne miano robota.

Samo to słowo wcale nie przez przypadek kojarzy się z rodzimym synonimem ciężkiej pracy – wywodzi się z języka bardzo nam bliskiego. Pierwszą osobą, która go użyła był Czech, pisarz Karol Ćapek, który określił nim mechanicznego niewolnika, mającego wykonywać za człowieka najcięższe obowiązki. Zrobił to w 1921 roku, co oznacza, że to sympatyczne słówko ma już niemal 100 lat. Jest niemal tak stare co cała literatura fantastyczno-naukowa.

Współcześnie automatyka i robotyka pozostały wierne wizji czeskiego fantasty – służą przede wszystkim wyręczaniu ludzi, a robią to od tak dawna, że niektórych może zaskoczyć jak bardzo zatopione są w naszej codzienności. Pierwszy manipulator działający przy linii produkcyjnej, zastępujący na tym stanowisku fizycznych pracowników, został uruchomiony przez firmę General Motors w 1961 roku.

Od tego momentu robotyka rozpoczęła swoją inwazję na rynek zdominowany dotychczas przez ludzi na niezbyt wdzięcznych, monotonnych stanowiskach. Wykonywały te obowiązki, które nie wymagały zbyt wiele pomyślunku, a polegały przede wszystkim na sprawnym wykonywaniu powtarzalnych czynności.

Jako że maszyny nie męczą się, a każdy ruch powtarzany jest przez nie z niemal stuprocentową precyzją, stanowiły doskonale zastępstwo takich stanowisk (przy okazji pozbawiając pracy niezliczone rzesze biologicznych konkurentów). No i miały jeszcze jedną, być może największą zaletę – nie trzeba było płacić im pensji. Wymagały jedynie pojedynczego zakupu i ewentualnych kosztów związanych z konserwacją.

automatyka

Robotyka staje się coraz bardziej popularna

Wraz z rozwojem technologii, świat robotyki przenikał się z naszym coraz mocniej i mocniej. Roboty stały się normą w zakładach produkcyjnych i przeniknęły do niemal każdej branży. Zaczęło się od składania samochodów, ale później maszyny zaczęły wykonywać prace wymagające coraz większej precyzji i były w stanie wykonywać coraz dłuższe, bardziej skomplikowane kombinacje ruchów, rozumieć coraz więcej zmiennych i reagować na otoczenie w coraz lepiej przemyślany sposób.

Zaczęły dekorować ciasta, lepić pierogi, szyć ubrania, skręcać maleńkie podzespoły komputerów, czy opiekować się zwierzętami hodowlanymi. Robotyka opuściła też fabryki, po czym zawędrowała do naszych domów – dziś maszyny robią za nas kawę, odkurzają, pomagają w codziennych obowiązkach, automatyzując nasze życie i zastępując całą rzeszę służących.

Aż w końcu stały się zwyczajną rozrywką – roboty fascynują nas coraz bardziej, a obserwowanie jak wykonują za nas codzienne czynności, zachwyca coraz więcej osób. Nikogo zbytnio nie zaskakuje już robotyka dla dzieci – zabawki reagujące na otoczenie, starające się zastąpić prawdziwego, żywego zwierzaka, czy nawet programowalne maszyny Lego Technic. To zabawne, że nawet nie zauważyliśmy, gdy wizje rodem z science fiction stały się faktem, a roboty stały się integralną częścią naszego życia. A w przyszłości wsiąkną w nie jeszcze głębiej.